Formuła 1. 22 bolidy. 22 kierowcow. Pieniedzy... bardzo duzo...Gdzie mozna sie z nia spotkac... - wszedzie? Tak .Telewizja, radio prasa internet..... i po prostu bedac na torze.
Co tak bardzo ciagnie ludzi do tego sportu? Dlaczego wszyscy o nim mowia? Dlaczego dopiero w 2006 roku uslyszeli o nim mieszkańcy Polski? Czy warto sledzic zmagania zawodnikow, ktorzy na torze narazaja swoje zycie na niebezpieczenstwo?
Predkosc, samochody, piekne kobiety i pieniadze to zawsze pociagalo mezczyzn. Podczas zawodow F1 wszystkie te elementy sa spelnione.
Zacznijmy moze od predkosci. W Polsce dozwolona szybkosc nie moze przekroczyc 90km/h. Autostrady? Nawet nie porusze tego tematu. Nasze drogi przystosowane sa do najwyzej 100km/h, dlatego tez mozemy chociaz z daleka przyjzec sie bolidom F1, ktorym do miana szczytu techniki wiele nie brakuje. Wyobrazacie sobie samochod, ktory ciagle osiaga maksimum swoich mozliwosci. Nie, tego nawet tak nie mozna nazwac. Inaczej. Czy mozliwe jest, by samochod z roku na rok, z wyscigu na wyscig przekraczal ustalone wczesniej granice? TAK to wlasnie F1.
W tym momencie wkracza kierownictwo F1 czyli FIA, ktore z roku na rok stara sie jak najbardziej spowolnic bolidy. Dlaczego ? Odpowiedz prosta - bezpieczenstwo. Wprowadzaja oni szereg ulepszen, zabezpieczen i mimo to srednia predkosc bolidu podczas 300km wyscigu nie spada ponizej 200km/h. Pomimo tego ostatni wypadek smiertelny wydarzyl sie w 1994r. Kierowcy, ktorzy wystepuja sa profesjonalistami, wiedza kiedy maja zdjac noge z gazu. Kazdy moze wiec ogladac zawody F1 w TV.
F1 to nie jest sport dla wszystkich. Pomyslmy. Masz pieniadze, chcesz pograc w tenisa - jedziesz do sklepu kupujesz pileczki, rakiete, wyruszasz na kort. Chcesz pojezdzic na rowerze, to jedziesz. Chcesz pograc w pilke - idziesz na boisko. Natomiast jezeli chcesz blizej poznac F1, co najwyzej wybierzesz sie poogladac ich z odleglosci kilkdziesieciu metrow. To jest sport dla wybranych. Droga do F1 jest dluga i wymaga wielu poswiecen, talentu, ze o pieniadzach nie wspomne.
Sam samochod (czytaj bolid) to jest to, czego zaden zwykly smiertelnik moze nawet nie dotknie, a co dopiero usciasc za kolkiem... W tym momencie (uwzgledniajac przepisy na 2006r) jest to pojazd z tylnym napedem, pojemnosc silnika 2,4L 8V bez turbosprezarki, co daje jakies 780 koni mechaniczynych, przy wadze minimalnej 600kg. Pali on okolo 75l paliwa na 100km, ale patrzac na stosunek mocy do zuzycia jest o 20% bardziej wydajny od najbardziej oszczednego samochodu miejskiego. Chwalisz sie ze Twoj samochod ma 8s do 100km/h ?? Bolid w tym czasie przyspieszy do 200km/h i zdarzy zwolnic do 0!!!
Kobiety... no tak, kreca sie tam i to w duzych ilosciach. Najprawdopodobiej zwiazane jest to z pieniedzmi :) Oczywiscie zartuje, ale jest ich tam naprawde duzo. Sponsorzy wkladaja duze sumy, bo moze nawet samo wystepowanie nie kosztuje tyle, co nowe technologie i rozwoj. Myslicie, ze dlaczego w samochodach sa coraz lepsze hamulce, a spalanie paliwa spada? Na przyklad ABS. To wlasnie z F1 przeniesiono ta technike do naszych samochodow.
W Polsce nie bylo jeszcze kierowcy, ktory osiagnalby kariere na miare Roberta Kubicy. Dopiero jego wkroczenie na arene otworzylo oczy portalom internetowym, telewizji i radiu. Zaczeto tworzyc sa audycje o F1, strony. A szczerze mowiac, to duzo ludzi nie wie co czyni.
To nie jest sport, do ktorego mozna sobie usiasc od tak, bo jedzie nasz kierowca. To jest sport, ktory trzeba kochac, pasjonowac sie nim i sledzic wydarzenia na bierzaco. Inaczej zatraca sie cala magie, ktora go otacza.
Paweł Wroniecki Marta Sikora
